Kodeks etyczny projektantów ~ Mike Monteiro; Tłumaczenie: Ola Leszczyńska i Monika Sznel (kolektyw Good Girls Gang)

W Good Girls Gang uważamy, że w czasach gdy nasze projekty cyfrowe mają wpływ na decyzje i wybory tysięcy, a nawet milionów ludzi, dyskusja nad etyką w projektowaniu jest potrzebna jak nigdy wcześniej. Aby ją rozpocząć, podjęłyśmy próbę tłumaczenia nieoficjalnego dekalogu branży projektowej. Przed wami polskojęzyczna wersja tekstu autorstwa Mike’a Monteiro A Designer’s Code of Ethics z 2017 roku. Mamy nadzieję, że zmusi was do refleksji. Mamy nadzieję, że was poruszy.

Projektanci to przede wszystkim ludzie.

Po pierwsze jesteście ludźmi. Dopiero potem projektantami. Jak wszyscy inni ludzie na tej planecie, jesteście częścią umowy społecznej. Dzielimy tę planetę. Decydując się na zawodowe projektowanie, decydujecie się na to, że wasza praca będzie wywierać wpływ na innych, że możecie albo im pomóc albo skrzywdzić ich swoimi działaniami. Wpływ tego, co wnosicie w tkankę społeczną, zawsze powinien być jednym z ważniejszych aspektów waszej pracy. Każdy człowiek na tej planecie zobowiązany jest dołożyć wszelkich starań, aby pozostawić ją w lepszym stanie niż ją zastał. Projektanci nie są wyjątkiem.

Kiedy tworzymy projekty, których powodzenie zasadza się na nierównościach płacowych lub różnicach klasowych, zawodzimy podwójnie: jako obywatele, i jako projektanci.

Projektanci są odpowiedzialni za pracę, którą wypuszczają w świat.

Projektowanie to branża zorientowana na działanie. Jesteście odpowiedzialni za to, co wypuszczacie w świat. Podpisujecie się pod tym imieniem i nazwiskiem. Choć oczywiście nie da się przewidzieć wszystkich celów, do których może być użyta wasza praca, nie powinno dziwić, gdy rzecz zaprojektowana, by kogoś skrzywdzić, spełni swoje zadanie. Nie dziwmy się, gdy pistolet naszego projektu kogoś zabije. Nie dziwmy się, gdy baza danych stworzona, by katalogować informacje o imigrantach, posłuży do ich deportacji. Gdy z pełną świadomością wykonujemy pracę, która ma krzywdzić, umywamy ręce od odpowiedzialności. Jeśli bezwiednie wykonamy pracę, która krzywdzi innych, ponieważ nie wzięliśmy pod uwagę jej pełnych konsekwencji, jesteśmy podwójnie winni. 

Praca, którą wykonujecie to wasz dorobek. Ona was przeżyje. I będzie o was świadczyć.

Projektanci cenią wpływ projektu bardziej niż jego formę.

Zamiast zachwycać się naszymi rozwiązaniami projektowymi, powinniśmy lepiej przewidywać ich konsekwencje.

Projektowanie nie funkcjonuje w próżni. Społeczeństwo jest największym systemem, na który możemy wpłynąć i wszystko, co robimy –  dobre i złe – jest częścią tego systemu. W ostatecznym rozrachunku powinniśmy oceniać wartość naszej pracy patrząc na jej wpływ, a nie na względy estetyczne. Rzecz stworzona, by krzywdzić ludzi, nie może być określona jako dobrze zaprojektowana, niezależnie od jej walorów estetycznych, ponieważ zaprojektowanie jej “dobrze” to zaprojektowanie jej tak, by krzywdziła. Nic co zostało zaprojektowane przez reżim totalitarny nie jest dobrze zaprojektowane, ponieważ zostało zaprojektowane przez reżim totalitarny.

Pistolet, który nie działa, jest lepiej zaprojektowany niż ten, który działa. 

Projektanci powinni nie tylko wykonywać zleconą im pracę, ale też doradzać swoim zleceniodawcom.

Gdy ktoś zleca wam projekt, robi to ze względu na wasze umiejętności. Waszą pracą nie jest po prostu wykonanie zlecenia, ale też ocena jego oddziaływania na ludzi. Waszym zadaniem jest uświadomienie szerszych konsekwencji waszej pracy klientowi lub pracodawcy. Jeśli są one negatywne, wytłumaczcie mu to, i jeśli to możliwe, zaproponujcie lepsze rozwiązanie. A jeśli to niemożliwe, postarajcie się, by ta praca nie wyszła na światło dzienne. Inaczej mówiąc, macie nie tylko wykopać rów, ale też ocenić jego ekonomiczne, socjologiczne i ekologiczne konsekwencje. Jeśli ta ocena wypadnie negatywnie, zniszczcie łopaty.

Projektanci używają swoich umiejętności w służbie innym, ale nie są na usługach innych ludzi. Mówienie “nie” to umiejętność projektowa. Pytanie “dlaczego” to umiejętność projektowa. Przewracanie oczami – nie. Pytanie się, dlaczego coś robimy jest nieskończenie lepsze niż pytanie się, czy możemy to zrobić.

Projektanci są otwarci na krytykę.

Żaden kodeks etyczny nie uchroni waszej pracy przed krytyką, klientów, odbiorców, czy innych projektantów. Zamiast bronić się przed nią, powinniście do niej zachęcać, by projektować lepiej w przyszłości. Jeśli wasza praca nie jest w stanie obronić się przed krytyką, to nie ma racji bytu. Wasze projekty powinny odbyć “jazdę próbną”, zanim wjadą na rynek. Należy być otwartym na krytykę pochodzącą zewsząd. 

Rolą mądrej krytyki jest ocena i poprawa prac. Krytyka to prezent. Czyni dobrą pracę jeszcze lepszą. Sprawia, że zła praca nie powstaje.

Powinniśmy prosić o krytykę i przyjmować ją na każdym etapie procesu projektowego. Nie da się uratować już upieczonego ciasta. Ale można zwiększyć szansę na sukces projektu prosząc o opinie na jego temat wcześnie i często. To wasz obowiązek, by prosić o krytykę. 

Projektanci dążą do tego, by poznać swoich odbiorców. 

Projektowanie to poszukiwanie rozwiązań dla problemów z uwzględnieniem ograniczeń. By dowiedzieć się, czy właściwie rozwiązujemy problemy, powinniśmy spotykać się z ludźmi, którzy ich doświadczają. A jeśli pracujecie w zespole, to jego członkowie powinni ich reprezentować. Im lepiej zespół rozumie odbiorców, których problemy rozwiązuje, tym lepiej potrafi to zrobić. Zespół może popatrzeć na problem z różnych punktów widzenia, z perspektywy różnych środowisk, potrzeb i doświadczeń. Zespół patrzący na problem jednostronnie nigdy nie zrozumie ograniczeń, które powinien uwzględnić w projektowaniu tak dobrze, jak zespół patrzący na ten problem z różnych punktów widzenia.

A co z empatią? Empatia to piękny synonim wykluczenia. Jeśli chcesz wiedzieć, jak kobiety używałyby czegoś, co projektujesz, zatrudnij kobietę do zespołu projektowego.

Projektanci nie wierzą w przypadki brzegowe.

Gdy decydujecie o tym, dla kogo projektujecie, decydujecie też dla kogo nie projektujecie. Przez lata określaliśmy ludzi, którzy nie są kluczowi dla powodzenia naszych projektów “przypadkami brzegowymi”. Marginalizowaliśmy ich. I decydowaliśmy, że na świecie istnieją ludzie, których problemów nie warto rozwiązywać. Facebook twierdzi, że ma teraz 2 miliardy użytkowników. 1% odbiorców większość produktów uznałoby za nieistotne, z tym że 1% z 2 miliardów to dwadzieścia milionów ludzi. To ich spychamy na margines.

Jeśli określasz coś przypadkiem brzegowym, właściwie definiujesz granice tego, na czym ci zależy.

Eric Meyer

To są osoby transpłciowe, marginalizowane przez projekty weryfikujące “prawdziwe imiona”. To są samotne matki wykluczone przez formularze, wymagające podpisu obojga rodziców. To są też starsi imigranci, którzy przychodzą zagłosować i nie dostają formularzy w językach ojczystych.

To nie są przypadki brzegowe. To ludzie, którym jesteśmy winni naszą pracę, wykonaną najlepiej jak potrafimy.

Projektanci są częścią profesjonalnej społeczności

Należycie do profesjonalnej społeczności i to, jak wykonujecie swoją pracę oraz jak zachowujecie się w środowisku pracy ma wpływ na wszystkich jej członków. Tak jak przypływ wpływa na wszystkie łodzie, tak zrobienie kupy do basenu wpływa na wszystkich pływaków. Jeśli jesteście nieszczerzy wobec klienta czy pracodawcy, inni projektanci odczują tego konsekwencje. Jeśli będziecie pracować za darmo, od innych projektantów będzie się oczekiwać, by robili to samo. Jeśli będziecie wykonywać swoją pracę źle, inni projektanci będą musieli pracować dwa razy ciężej, by to nadrobić. 

Podczas gdy obowiązkiem etycznym projektantów jest zarabianie na życie przy wykorzystaniu swoich umiejętności i szans najlepiej, jak to tylko możliwe, robienie tego kosztem innych, którzy wykonują ten sam zawód, jest niekorzystne dla wszystkich. Nigdy nie rzucaj innych projektantów lwom na pożarcie, by osiągnąć swoje cele. Wlicza się w to publiczne przeprojektowanie czyjejś pracy, praca bez umowy, czy plagiat.

Projektanci mają budować społeczność, a nie ją różnicować i dzielić. 

Projektanci mają w sobie otwartość na zróżnicowane i konkurencyjne środowisko pracy

Projektanci starają się poszerzać swoją wiedzę przez cały czas trwania kariery. Oznacza to konfrontację z tym, czego nie wiedzą. Oznacza to wsłuchiwanie się w doświadczenia innych ludzi. Oznacza to otwartość na ludzi pochodzących z różnych środowisk, z różnych kultur i wspieranie ich. Oznacza to robienie miejsca przy stole dla ludzi, którzy w przeszłości byli tłamszeni przez społeczeństwo. W naszym zawodzie, musimy robić przestrzeń dla głosów i punktów widzenia, które w przeszłości były marginalizowane. Różnorodność prowadzi do lepszych rozwiązań. Różnorodność prowadzi do lepszego projektowania.

Pracując z mądrzejszymi od siebie, nigdy się nie pomylisz.

Tibor Kalman

Projektanci trzymają swoje ego na wodzy, wiedzą, kiedy się zamknąć i słuchać, są świadomi swoich uprzedzeń, a gdy ktoś zwraca im na nie uwagę, przyjmują krytykę. Projektanci walczą też o przestrzeń dla tych, którzy zostali uciszeni.

Projektanci znajdują czas na autorefleksję.

Nikt nie budzi się pewnego dnia z pomysłem, by wyrzucić swoje zasady etyczne do kosza. To dzieje się powoli, krok po kroku. To wynik serii małych decyzji, które mogą nawet wydawać się właściwe w momencie ich podejmowania. Jednak nie myśląc o ich konsekwencjach, pewnego dnia, możecie się obudzić jako projektanci interfejsu wyszukiwarki dla sklepu z bronią palną sieci Walmart.

Znajdźcie czas na autorefleksję raz na kilka miesięcy. Oceńcie decyzje, które ostatnio podjęliście. Czy wciąż jesteście wierni swoim wartościom? A może powoli przesuwacie granice swojej etyki wraz z każdą otrzymaną podwyżką lub możliwością zakupu akcji zatrudniającej was firmy?

Skręciliście w ślepą uliczkę? Naprawcie to. Zatrudnia was firma z adresem tuż obok jednego z ostatnich piekielnych kręgów? Znajdźcie inną pracę.

Wasza praca to wasz wybór. Proszę, wybierajcie dobrze.

Tekst „Kodeks etyczny projektantów” jest objęty międzynarodową licencją Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0. Pełny tekst licencji jest dostępny pod adresem  https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/legalcode  

Monika Sznel

„Jestem badaczką UX i antropolożką projektowania z pasją do tworzenia produktów, które “robią Światu dobrze”. Po godzinach udzielam się jako aktywistka i promotorka projektowania dla ekonomii cyrkularnej. Prowadzę bloga unpacking.design i buduję społeczność dla profesjonalistek w branży projektowej i IT: Good Girls Gang. Łapmy się!”

Monika Sznel

Ola Leszczyńska

„Jestem początkującą projektantką UX, zainteresowaną projektami dobrymi dla użytkowników i świata. Po godzinach oglądam filmy, chodzę na wystawy i rysuję (nie tylko interfejsy).”

Ola Leszczyńska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *